Kategorie: Wszystkie | Geo | Poem | Psycho | Story
RSS
wtorek, 04 maja 2010
G.

Trudność prostoty, prostota trudu.



- Czy poradzę sobie z tym… wszystkim G.? – zapytał go, znając własną, trudną odpowiedź

- Oczywiście, że sobie poradzisz.

22:46, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (4) »
wtorek, 09 marca 2010
INCOGNITUS

Cisza to tylko początek.



Nie znał nikt. Było spokojnie, czasem może zbyt nudno, choć wiele się przecież działo. Czas upływał na poznawaniu. Było tak, jak miało być. Trwało to spokojne, może przepełnione mieszaniną uczuć, niedocenienie. Aż stało się głośno. Zaczął być znany. Przez swoją pasję podziwiany. Stopniowo stawał się coraz lepszy, ale i coraz głośniej było o tym, co tworzy. Stworzył wiele dzieł znanych, nie każdemu może. Człowiek z nazwiskiem. To było nawet dobre. Można było pomyśleć, że staje się wreszcie doceniony. Kreował świat, tworzył przekonania. Czuł się z tym może dobrze. Ale zmarł. Ktoś obnażył jego słabości, opisując jego świat, podziwiając go i ratując przed wiecznym ideałem jednocześnie. Obnażenie i rozgłos z tym związany stał się ciężarem dla jego części świata. Zniszczono spokój, zachwiano proces. To było wręcz drastyczne. Może potrzebne, może nie. Nie będzie już nappy endu. Nie. Po co tu happy end.

13:24, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (16) »
poniedziałek, 01 marca 2010
POWTÓRZENIA ULUBIONE ME

Jestem. Będę.


 

Oczywiście: Że jestem. I będę. Oddycham płytko, głębiej. Nie tylko w jednym miejscu jestem. Nie tylko z jednostajnością dnia codziennego penetruję nieprzewidywalność. Pędzę bądź stoję. Poruszam się wolno. I przyspieszam. To chyba jest wieczne. Zawsze będę /czasem/ pędzić i próbować w tym szaleństwie znaleźć sens… po czym… zmęczony, odsapnę, marząc o pewnej małej, wielkiej stabilizacji.

Ja to wiem, Ona też wie, Wy to wiecie także… Życie jest słodkie, czyż nie?
I gorzkie, tak bardzo ważne. I mogę to pisać zawsze. Mogę pisać podobne rzeczy na różne sposoby. Mogę kopiować swoje teksty na nieograniczoną ilość sposobów. Bo to są moje myśli. Main, main, main. I moje kombinacje myśli kilku, które rosną bądź zmniejszają się. Ale są. I to jest… dobre. Co jest dobre?!

00:20, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 16 listopada 2009
IMPULS

Silne zmiany delikatnych myśli.


To było tak zupełnie nagłe i niespodziewane. Spotkał tego człowieka w autobusie miejskim, jadąc do szpitala. On także kierował się w tamto miejsce. Wytłumaczył mu drogę, po czym zaczęli rozmawiać. Robił coś, o czym drugi marzył. Żył tak, jak drugi chciał żyć. Mieli pięć minut. Wystarczyło, by rozbudzić w nim dawno ukryte pokłady entuzjazmu oparte na realnej ocenie swoich umiejętności i możliwości. Jedna chwila, która mogła zmienić życie drugiego. Jedna, zwykła przecież rzecz.

11:20, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (30) »
środa, 11 listopada 2009
POWRÓT

Rozkosze wspomnień staranne.


Dotknął jej pysznej dłoni opuszkami palców dwóch największych czując puls. Puls wibrujący życiem nieopisanym, nierozerwalnie związanym z życiem jego. Biciem swego własnego nie własnego serca okutego myślami o żądzy przeżycia ekscytującego, pachnącego lawendowym połyskiem baśni, i peruwiańskim natchnieniem czerwonej, nieujarzmionej endorfiny. Na przystani, z dającą się odczuć bryzą tam. Pochłaniał te myśli starannie. Wykrywał każdy szczegół dochodzącego do niego życia, tu, teraz. Zaczęło się.

01:20, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (20) »
czwartek, 08 października 2009
USTAŃ

Pokaż mi siebie.




Płakał. Co z tego, że klękał, na środku ulicy, był. Nie powstrzymywał łez. A ludzie, którzy go otaczali... tło. Czemu zdarzenia tak cholernie inaczej nie płynęły? Choć nawet jeden raz, jeden raz dłuższy niż troszkę... Więcej, dajcie więcej! Więcej życia nie dano, bo nie chciano. Bo stało się inaczej. Zwątpienie potrafiło przyjść w każdej chwili. Bo to już tylko marne życie albo marny sen, sens żaden prawie. A był. Będzie. Tak, tak, płacząc pozbiera się, bo musi, więc... pozbiera się. Wstanie. Przetrze łzy. Wróci do mieszkania. Przeżyje, jak wiele człowiek jest przecież w stanie przeżyć. Rozpocznie jeszcze, i jeszcze raz...

01:02, hubertkrakowski , Story
Link Komentarze (21) »
 
1 , 2 , 3
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Hubert Krakowski

Utwórz swoją wizytówkę