Kategorie: Wszystkie | Geo | Poem | Psycho | Story
RSS
poniedziałek, 29 stycznia 2007
POTĘGA WPISU



To, co teraz czytasz, jest wyłącznie moim wymysłem.
Nie wiem o czym będę pisał, ale wiem, że Ty i tak kontynuujesz tą lekturę.
I właśnie ta myśl sprawia mi radość.



Są ludzie tak przyzwyczajeni do pisania, albo raczej tworzenia czegoś, że nie mogą się bez tego na dłużej obejść. Ludzie tacy jak pisarze, dziennikarze czy blogerzy.
Tak jest. To właśnie Nas - blogerów, magazyn "TIME", ogłosił mianem człowieka roku 2006. Pogratulować, i sobie, i Wam.
Uhonorowano w ten sposób rozwój społeczności tworzonych poprzez sieć. A internet to przecież potężne narzędzie.



Będąc blogerami, tworzymy pewną rzeczywistość, w której żyją wszyscy, którzy ją czytają. Może się to wydawać dziwne, ale dopiero niedawno sami użytkownicy world-wide-web zaczęli mieć na nią największy wpływ. Wcześniej informacje kontrolowała znacznie mniejsza część ludzkości. Były to głównie gazety i telewizja. Internet także nie od samego początku dawał zwykłemu zjadaczowi chleba takie możliwości, jakie daje dziś. Żyjemy w epoce WEB 2.0. To My sami tworzymy sieć.


obywatele 2.0


Współczesny człowiek nie chce wyłącznie uzyskiwać wiadomości z sieci. Musi, albo raczej powinien, je także przekazywać. Fora internetowe czy komentarze w portalach to dobre rozwiązanie, ale tylko na sam początek. Z czasem, potrzeba stworzenia bloga zacznie się nasilać. Tak też się prędzej czy później stanie. Możliwość wypowiadania się na dowolny temat, z myślą, że przeczyta to wiele osób, wydaje się być cholernie kusząca.



Pisząc, staje się obywatelem 2.0. Sam mogę mówić o tym, o czym co myślę. Mogę przedstawić swoje własne zdanie na dowolny temat. Nie muszę oglądać wiadomości telewizyjnych i zgadzać się ze wszystkim, co w nich słyszę. Mogę wyrazić własne zdanie, mogę skrytykować, mogę pochwalić, mogę przedstawić inne spojrzenie na sprawę. Mogę wszystko.


Hybre wszechmocny???


I to jest właśnie piękne. Czytając HaBe, poświęcasz mi jakąś część czasu, tak więc poznajesz myśli zwykłego, szarego obywatela 4 R.P. Masz prawo się ze mną nie zgadzać, ale w pewnym sensie żyjesz tym, czym i ja żyję. Zamiast czytać wyłącznie portale informacyjne, czytasz blogi. A blogi to, wbrew pozorom, nie tylko głupie zapiski głupich nastolatek. Blogi mogą być wszystkim, czym ich właściciele chcą, aby były.




1. CZYTAJ
2. MYŚL
3. TWÓRZ





sobota, 20 stycznia 2007
REDRUM - UMYSŁ PSYCHOPATY


W ciągu ostatnich kilku dni, internet przestał dla mnie istnieć.
Gazety pożerałem tonami, przez mój odtwarzacz dvd przewinęło się mnóstwo filmów.
Do czasu. Wróciłem.

I zapewniam... w tym czasie nie zamordowałem nikogo.




Tego nie da się ukryć. Moja fascynacja mordercami, a raczej ich psychiką, w tym okresie nie zanikła. Wręcz przeciwnie. Psychopatyczne umysły nie przerażają Hybre. Umysły te, go fascynują.


Godzina się zbliża! Północ! Zrzucić maski! Zrzucić maski!


Dopiero co, ogladałem legendarne "Lśnienie", w wersji Stanleya Kubricka, z 1980 roku. Nie mogę powiedzieć że film ten mnie przeraził. Nawet nie zafascynował. Radzę, lepiej przeczytać książkę o tym samym tytule, napisaną przez Stephena Kinga. Genialny twórca książkowych horrorów. Wrażenia będą o wiele mocniejsze. Postać przez niego stworzona, w filmie grana przez Jacka Nicholsona, warta jest jednak analizy.



Innym projektem opowiadającym, w zdecydowanie jednak prostszej formie, o chorym umyśle mógłby być "Od zmierzchu do świtu". Mógłby, gdyby nie druga połowa filmu. Pierwsza, opowiedziana została w sposób arcy-ciekawy: Psychopatyczny zbir (w tej roli sam Quentin Tarantino), który sumienia nie posiada, razem z jego zdecydowanie rozsądniejszym bratem, zapowiadali bardzo interesujące kino.
Później jednak, widząc potwory zombie i inne paskudztwa, miało się wrażenie ogladania zwykłego kiczu. Skoncentruję się jednak na tej pierwszej połówce.


Ściąć mu głowę! Ściąć mu głowę! Ściąć mu głowę!



Panuje powszechne przekonanie, iż wszyscy psychopaci, albo siedzą w więzieniu, albo siedzieć tam niedługo będą. Po przeczytaniu tego zdania, domyśleliście się już pewnie sami, że jest ono jak najbardziej błędne. Ogromna większość takich ludzi do więzienia nigdy nie trafi. Osoby o cechach psychopatycznych robią często wielkie kariery. Politycy, wojskowi, biznesmeni, lekarze czy prawnicy to często takie właśnie jednostki. Nie mają skrupułów. I właśnie dzięki temu "po trupach" pną się do celu. Cholernie przydatna umiejętność, nieprawdaż?



Od zwykłych gwałcicieli czy morderców różni ich tylko to, iż ludzie tacy nauczyli się, jak sobie nie szkodzić. Robiąc rachunek zysków i strat, nauczyli się lepiej wybierać to, co dla nich korzystne. Osoby te mają szczęście, śmiertelnie niebezpieczne "wady" przeszkałcili bowiem w swoje atuty.
Ale oprócz nich, żyją także ludzie o podobnej konstrukcji psychicznej, jednak z diametralnie innym sposobem postępowania.


Pewien facet chciał obejrzeć mecz w telewizji.
Hybre ma często podobną potrzebę. Temu gościowi zabrakło jednak pewnej wtyczki, która uniemożliwiała mu oglądanie programu. Wyszedł na ulicę, zabił, zabrał swojej ofierze portfel, kupił wtyczkę, wrócił do domu, i obejrzał mecz.



Obejrzał mecz. Spokojnie, bez nerwów, bez stresu. To ich cecha charakterystyczna. Psychopaci nie mają fizjologicznych reakcji towarzyszących strachowi. Wszak zdrowa osoba czułaby przeraźliwe zaniepokojenie, gwałtowne bicie serca, ogromny strach itd. Ich, ta reguła się jednak nie tyczy.
Nie potrafią "wejść w skórę" kogoś innego. Nie posiadają zdolności pojmowania cudzych uczuć. Nie mogą zrozumieć reakcji takich jak lęk czy niepokój. Nie liczą się także z ewentualną karą.


Po popełnieniu morderstwa często otwierają lodówkę, aby przy trupie coś przekąsić, idą się gdzieś zabawić, bądź czynią cokolwiek innego, co pomoże się im zrelaksować.



Dwóch braci. Pierwszy- zakała rodziny. Drugi- świetnie zapowiadający sie student medycyny. Obaj stoją na podwórku. Ten drugi spluwa na ziemię. Wiatr znosi jednak część śliny na buty jego brata. Wściekły, wyjmuje z kieszeni nóż i godzi nim studenta, prosto w serce. "Miał gnojek, na co zasłużył, czy nie zauważył, że jestem zdenerwowany?".


Porywczość, brak wewnętrznego hamulca.
Co ciekawe, natura nie żałuje psychopatom urody, wdzięku, prezencji czy elokwencji. Stąd też mnóstwo gwałcicieli.




PSYCHOPATA TO FASCYNUJĄCA OSOBOWOŚĆ.

PSYCHOPATIA TO, W PRAKTYCE, NIEULECZALNA CHOROBA.

A LUDZI, O PSYCHOPATYCZNYCH SKŁONNOŚCIACH, JESZCZE SPOTKASZ.

TO PEWNE.




Hubert Krakowski

Utwórz swoją wizytówkę